5. Marca 2015r - Wtorek.
Obudził mnie budzik dzwonka
oznajmiający że muszę już wstać. Podeszłam do szafy z której wyciągnęłam
zwykłe jeansy do tego szarą bluzkę na krótki rękaw z różowym napisem
GOOD. Do tego na siebie założyłam jeszcze szary sweter i zapakowałam
także jeszcze jedną zapasową bluzkę. Uwierzcie życie drugoklasistki
Liceum nie jest łatwe zwłaszcza jak sie na ciebie uprą od 10 roku
życia. Weszłam do łazienki gdzie zrobiłam siusiu po czym sie umyłam.
Rozczesałam moje włosy które sięgały mi do połowy pleców. Pamiętam jak w
7 klasie szkolna elita na lekcji obcięła mi połowę włosów przez co
wyglądałam fatalnie i musiałam iść do fryzjera i ściąć włosy na
grzybka. Zrobiłam na środku głowy wysokiego kucyka po czym z niego
zrobiłam warkocza a następnie koka. Spojrzałam w lustro po czym
westchnęłam. Wyszłam z łazienki pryskając sie delikatnie perfumami w
pokoju a następnie razem ze swoim plecakiem ruszyłam na dół gdzie przy
wysepce kuchennej siedziała moja mama pijąca kawę.
Dzień dobry mamo - powiedziałam posyłając jej uśmiech, ona jedynie spojrzała na mnie kątem oka po czym znowu upiła łyka kawy
Mogła byś ubrać coś innego niż te worki na ziemniaki i ciągle czeszesz sie w koki niedługo twoja głowa zacznie przypominać jajko
- powiedziała od niechcenia. Jedynie przytaknęłam po czym podeszłam do
lodówki z której wyciągnęłam butelkę zimnej wody. Schowałam wodę do
plecaka po czym żegnając sie z matką ruszyłam na przystanek autobusowy. A
więc męczarnie czas zacząć. Gdy autobus podjechał pod przystanek
wsiadłam do autokaru szukając wolnego miejsca
Uważaj ofermo -
powiedziała jakaś dziewczyna przez którą upadłam a w autobusie wszyscy
zaczęli sie śmiać. Usiadłam na wolnym miejscu po czym zaczęłam wpatrywać
sie w obraz za szybą. Gdy autobus podjechał pod szkołę wszyscy ruszyli
z uśmiechem do placówki szkoły tylko nie ja bo gdyż wiem że to będzie
kolejny dzień w którym będę musiała walczyć. Weszłam do budynku po czym
skierowałam sie do szafki.
Ej brzydalu co dzisiaj porabiasz ?- zapytała sie mnie Emma szkolna elita która przytulała sie do najbardziej pożądanego chłopaka w szkole Nialla Horana
Odpowiadaj jak sie ciebie pytam !- krzyknęła przez co na nią spojrzałam tak jak reszta korytarza
Nic - odpowiedziałam wpatrując sie w podłogę szkolną
Ktoś taki jak ty nie ma życia
- powiedziała uśmiechając sie gdy na nią spojrzałam, przeniosłam wzrok z
niej na Nialla który do mnie mrugnął ? Nie na pewno nie, musiało mi sie
przewidzieć. Postanowiłam tego dłużej nie słuchać i ruszyłam do swojej
szafki która zaraz po włożeniu książek została mi zamknięta przed nosem,
dobrze że wyciągnęłam ręce lecz kiedyś nie zdążyłam
#Wspomnienie
Szafa
zamknęła mi sie nagle przed nosem ale nie do końca gdyż mój palec
został przyciśnięty. Ból który przeszył moje ciało był nie do
wytrzymania.
Ups - powiedział Niall który razem ze swoimi
kumplami sie ze mnie śmiali gdy ja zsunęłam sie po szafkach na podłogę i
zaczęłam płakać z bólu
Ej to tylko złamany palec możemy ci go nastawić - powiedział Harry po czym wszyscy sie zaśmiali i odeszli.
#Koniec
Właśnie
w taki sposób nie wystartowałam w konkursie muzycznym bo miałam gips 6
tygodni i od tamtej pory przestałam grać na fortepianie i innych
instrumentach klawiszowych te okropne wydarzenie było 3 lata temu.
Oczywiście w domu zostałam jeszcze okrzyczana przez rodziców.
Nasza szkolna oferma - powiedział Brad jeden ze szkolnej elity
Pomóc w czymś ?- zapytałam sie jego
Daruj sobie pomoc lamerko mogła byś sobie pomóc kończąc ze sobą bo i tak nie masz życia - powiedział po czym się roześmiał
Wiesz
pomogła byś mi gdybyś skończyła bo moje oczy by nie musiały by na
ciebie patrzeć i krwawić, że aż tak niszczysz reputację dziewczyn -
powiedział po czym popchnął mnie na szafki i odszedł.Ruszyłam prosto do
klasy w której jak zwykle byłam pierwsza, kulturalnie przywitałam sie z
nauczycielem po czym zajęłam miejsce w pierwszej ławce. Weszłam do
biblioteki po 5 lekcjach udręki. Nie myliłam sie każdy dzień jest taki
sam. Usiadłam na podłodze pod regałem najstarszych książek. Nasza
biblioteka była także biblioteką miejską więc była strasznie duża a
także było tutaj strasznie dużo książek. Usiadłam po czym podciągnęłam
kolana pod brodę a samowolne łzy zaczęły spływać mi po policzkach.
Dzisiaj na obiedzie jak zwykle Elita wywaliła na mnie mój obiad który
był gorącą zupą przez co troszkę sie poparzyłam a także musiałam
przebrać mój sweter i bluzkę, miałam jeszcze troszkę mokre oraz brudne
spodnie.
Pomóc ci kochanie ?- zapytała sie mnie
bibliotekarka która spojrzała na moją buzię która jeszcze troszkę była
brudna od mazaka którym wymalowały mnie dziewczyny gdy poszłam sie
przebrać.
Nie dziękuję - powiedziałam posyłając kobiecie
uśmiech, na co przytaknęła i odeszła. Wyciągnęłam telefon po czym
zaczęłam sie oglądać w przedniej kamerce. Zmyłam wodą którą wzięłam aby
sie napić, po czym wyczyściłam twarz która potem zrobiła sie czerwona od
tarcia. Otworzyłam książkę od biologi po czym jeszcze raz przeczytałam
temat który będziemy przerabiali na lekcji a następnie wystałam z
podłogi i ruszyłam korytarzem do klasy, wszyscy na korytarzu pokazywali
na mnie palcami po czym wybuchali śmiechem. Weszłam do klasy po czym
zajęłam miejsce i czekałam na lekcję i przybycie nauczycielki. Po
lekcjach ruszyłam prosto na przystanek autobusowy po czym wsiadłam do
autobusu a pojazd ruszył rozwieźć dzieci po przystankach autobusowych.
Wysiadłam z autobusu po czym ruszyłam ze spuszczoną głową ruszyłam do
domu. Weszłam do salonu w którym siedział ojciec ze zezłoszczoną miną
Dzień dobry ojcze - powiedziałam posyłając jemu delikatny uśmiech
Dzień dobry a teraz może mi wyjaśnisz skąd ta trója z biologi ?- zapytał sie wstając i podchodząc do mnie.
Ja bo nie mogłam sie skupić na sprawdzianie - odpowiedziałam drżącym głosem
To kto ci tak przeszkadzał co ? Na pewno faceci bo jesteś latawicą latająca tylko za chłopakami- wykrzyczał w moim kierunku przez co znowu podskoczyłam w miejscu
Czemu ty jesteś taka bezużyteczna ? Nie ma z ciebie żadnego pożytku nie długo z brzuchem nam tu przyjedziesz !- krzyknął znowu do mnie
Nie ja tato - powiedziałam ale mi przerwał uderzając mnie już nie pierwszy i na pewno nie ostatni raz w policzek
Do pokoju uczyć sie jazda !-
znowu na mnie krzyknął na co przytaknęłam zbierając swoje rzeczy i idąc
do pokoju. Zamknęłam za sobą drzwi po czym poszłam do łazienki w której
weszłam pod prysznic w ubraniach i odkręciłam zimną wodę po czym
usiadłam na kafelkach podciągają nogi pod brodę i najzwyczajniej w
świecie sie rozpłakałam. Nie wiem ile tak płakałam ale postanowiłam
wyjść. Rozebrałam sie do bielizny po czym obwinięta ręcznikiem ruszyłam
do pokoju w który wyciągnęłam suchą bieliznę a także czarne legginsy i
czarną bokserkę i białe stopki. Przebrałam sie w suchą bieliznę po czym
spojrzałam w lustro, byłam chuda strasznie można było widzieć moje kości
ale jak sądzi moja matka jestem gruba i muszę mniej jeść. Westchnęłam
po czym ubrałam na siebie resztę ubrań i ruszyłam do książek. Pod
wieczór zeszłam żeby zjeść w samotności sałatkę po czym znowu ruszyłam
do siebie do pokoju w którym przygotowałam sie do spania i na jutrzejszy
dzień w szkole. Zasypiam z myślą na lepsze jutro
Buziole Wika. Xx
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz