~~~* POV EMMA *~~~
Jak zwykle szłam po korytarzu w naszej szkole, w moim kierunku zostały wykrzykiwane różne obelgi tak jak zawsze.
Po mimo że jestem już przyzwyczajona do tego to i tak wyzwiska ranią
mnie. Kiedy to wszystko sie zaczęło ? Szczerze to nie pamiętam bo było
tak zawsze, ja nawet nie wiem co im takiego zrobiłam, że wszyscy mnie
tak nienawidzą, a zwłaszcza szkolna Elita. Został mi się jeszcze ten
rok, a raczej parę miesięcy i jeszcze jeden rok. Podeszłam do mojej
szafki po czym ją otworzyłam i zostawiłam nie potrzebne mi książki.
Zamknęłam szafkę po czym zaczęłam sie kierować do klasy po mimo że
jeszcze nie było dzwonka. Poczułam jak ktoś mnie popycha, a po chwili
upadam na betonową posadzkę
-Patrz jak chodzisz ofermo - powiedział Louis jeden ze szkolnej elity.
-Prze.. prze..przepraszam -
wyjąkałam nawet na niego nie patrząc, szybko zebrałam moje rzeczy i
nie zwracając uwagi na tłum, który sie ze mnie śmiał popędziłam do
klasy.
Zajęłam miejsce w
pierwszej ławce czyli tam gdzie zawsze, następnie sie rozpakowałam i
dopiero teraz, mogłam rozmasować moje poobijane kolana, które strasznie
bolały. Gdy zadzwonił dzwonek wszyscy uczniowie weszli do klasy, już
miałam nadzieję że moje rzeczy nie zostaną zepchnięte z ławki, ale
jednak sie myliłam, gdy koło mnie przeszła Amber , najbardziej
popularna dziewczyna w szkole.
-UPS - powiedziała śmiejąc sie ze swoimi koleżaneczkami. Do klasy wszedł nauczyciel i zaczął realizować temat
~~~ * POV NIALL *~~~
Siedzieliśmy przy
naszym stoliku jak zawsze na obiadowej przerwie, przy naszym stole
siedzieli tylko moi znajomi czyli ci, którzy nie zdali chcąc być ze mną w
klasie, a także ci którzy jak to nas nazywali '' Szkolną Elitą ''.
Jak zwykle dziewczyny tyrały Emme szczerze to ani troszkę nie było mi
jej żal zapracowała sobie na to.
-Stary co ty na co, że zrobimy zakład ?- zapytał sie Brad jeden z naszej paczki i szkolnej elity.
-Jaki ?- zapytał sie zaciekawiony Harry.
-Kto przeleci pannę cnotkę Emmę Piket ? - zapytał sie Matt, także chłopak z naszej paczki.
-Okej przyjmuję wyzwanie - odpowiedziałem pewnie.
-Stoi , jak wygrasz dostaniesz 200 funtów, a jak przegrasz płacisz ty nam 200 funtów - powiedział Louis.
-Stoi - odpowiedziałem wygodniej siadając na krześle.
-A i jeszcze jedno
masz na wykonanie zakładu równe trzy miesiące, czyli to zakończenia
roku i na imprezie rozpoczynającej wakacje masz jej to oznajmić przy
wszystkich - powiedział Zayn.
-Stoi którego dzisiaj mamy ?- zapytałam sie znajomych.
-4 marca - odpowiedział Liam.
Okej - powiedziałem po czym z każdym przybiłem piątkę.
Buziole Wika. Xx
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz